- przez Kasia
Gdy Ci smutno, gdy Ci źle, upiecz ciastki, nażryj się.
W zasadzie mogłabym tym górnolotnym wierszem zakończyć, ale z racji tego, że ciastki wyszły mega dobre, postanowiłam podzielić się przepisem oraz niezwykle skomplikowaną instrukcją wykonania. Biorąc pod uwagę, że od roku nic tutaj nie wrzucałam, piszę to głównie dla siebie. Jednakże nie ma tego złego, pamięć już nie ta, może się przydać.
Czego potrzebujemy:
- dwa – trzy dorodne, dojrzałe banany
- wiórki kokosowe (paczka 100 g)
- migdały w płatkach (garść albo dwie)
- kakao (łyżka stołowa)
- tabliczka gorzkiej czekolady
- powidła śliwkowe (kilka łyżeczek)
Działania ręczne:
Banany należy rozgnieść na papkę i wymieszać z wiórkami kokosowymi, płatkami migdałów oraz kakao. Następnie uformować ciastka o grubości ok 1 cm, w kształcie dowolnym. Na środku każdego z nich zrobić wgniecenie. Wstawić do pieca nagrzanego do 160 stopni. Piec przez 15-17 minut.
Po wyjęciu z piekarnika ciastka muszą ostygnąć. W międzyczasie rozpuszczamy tabliczkę gorzkiej czekolady w kąpieli wodnej. W zrobione wcześniej wgniecenia nakładamy po łyżeczce powideł i zalewamy czekoladą wedle uznania.
Jedno ciastko ma ok. 234 kcal.

