- przez Kasia
No i co? Tak żeśta wszystkie piali, że nowy, że lepszy, że wszystkie problemy tego świata znikną minutę po północy i co? I wielkie gówno, że się tak mało poetycko wyrażę.
1 stycznia waga pokazała mi liczby, których w 2020 ani nigdy wcześniej na oczy nie widziałam! I bynajmniej nie są to liczby, świadczące o spadku mojej masy!
W dodatku mam katar, boli mnie głowa, jestem brzydka i wyżarcie poświątecznych resztek śledzia i klusek z makiem, wydaje się być jedynym rozsądnym pomysłem na dzisiaj.