Pan tu nie stał! Czyli Polacy w kolejce do testów

Pan tu nie stał! Czyli Polacy w kolejce do testów

Nie wiem, która to już fala w natarciu (chyba piąta?), w każdym razie oba Jarząbki na kwarantannie, koronawirus w szkole, nauka zdalna a raczej śmiech na sali, bo weź tu dopilnuj młodzieży jak musisz iść do pracy, ale nie o tym dzisiaj, nie o tym. Pech chciał, że obaj panowie gorączkują, kaszlą jak potępieni i spać w nocy nie dają. Niby zdiagnozowane zapalenie krtani, ale dla spokoju sumienia (własnego i pani doktor) pojechaliśmy zrobić test.

Drodzy Państwo… Jeśli jeszcze nie mieliście koronawirusa, a z jakiegoś powodu bardzo chcielibyście poczuć jak to jest, to punkt pobierania wymazów przy ul. Sobieskiego w Legionowie jest idealnym miejscem aby syfa załapać. Kilometrowa kolejka i ludzie stojący jeden na drugim. Dystans? A co to takiego? Maseczki? A i owszem, najczęściej na brodzie, no bo przecież po jakiego czorta zasłaniać usta? Stoją i kaszlą na siebie nawzajem. Jest cudnie.

Jako, że zapisaliśmy się na konkretną godzinę, wypełniając on-line wszystkie niezbędne druki i druczki, dziarsko skierowaliśmy się w kierunku wejścia. W tym momencie kolejka zawrzała. Bo one stoją na mrozie (tak, udzielały się tylko kobiety), bo one były tu wcześniej, że to niesprawiedliwe itp. Cóż, to trochę jak z kolejką uprzywilejowaną w supermarkecie. Możecie w niej stanąć, bo jest krótsza, ale bierzecie na klatę ryzyko, że gdy pojawi się osoba niepełnosprawna, będziecie musieli ustąpić. Najbardziej rozbawiła mnie pani, która rzuciła tekstem, że też była zapisana na konkretna godzinę, ale od 40 minut stoi w kolejce. Seriously?

Tak sobie teraz myślę, że znaleźliśmy się w potencjalnie bardzo niebezpiecznej sytuacji. Skoro ludzie potrafią się pałować o gumowe klapki z Lidla, to za wejście „bez kolejki” na test, mogli nas tam zlinczować. Na szczęście personel medyczny wykazał się profesjonalizmem, chłopcy zostali przyjęci o czasie i bez problemów.

Refleksja? W zasadzie jedna, skoro zwykłe testy (w dodatku wątpliwej skuteczności) powodują, że ludzie gotowi skoczyć sobie do gardeł, to pomyślcie co by się działo, gdyby w tych białych namiotach rozdawali eliksir nieśmiertelności…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót na górę