Luksusowy olejek do twarzy Utique to – jak zapewnia nas producent – unikalna formuła składników zaczerpniętych wprost od Matki Natury. Zastosowane w nim oleje i olejki eteryczne tworzą kompozycję, która zapewni naszej skórze naturalne oczyszczenie, jędrność, nawilżenie i dożywotni blask. Czy faktycznie tak jest?
Stosuję olejek od miesiąca i w zasadzie mogę go podsumować jednym, bardzo lubianym obecnie przez młodzież słowem: SZTOS. Początkowo myślałam, że będę go stosować jedynie wieczorem, po kąpieli, no bo wiecie, olejek, to pewnie tłusty, buzia będzie się świecić itd. Tymczasem używam go o każdej porze dnia (i nocy), stał się nieodłącznym elementem mojej kosmetyczki.
Olejek szybko się wchłania (moja wiecznie przesuszona skóra to po prostu go pije!), głęboko nawilża i moim zdaniem delikatnie wyrównuje koloryt skóry – nawet jeśli nie używam potem podkładu, buzia jest gładka i promienna. Zauważyłam też, że z twarzy znikają wypryski, z którymi nie mogłam sobie od dawna poradzić (w zasadzie to już się do nich przyzwyczajałam), tak więc olejek ma działanie przeciwzapalne. Jeśli macie problem z rozszerzonymi porami, również jest to produkt dla Was. No i ten zapach… Przepięknie pachnie, choć nie zawiera żadnych sztucznych substancji zapachowych.
Produkt można stosować jako zamiennik kremu, ja tak właśnie robię i moja skóra dobrze na tym wychodzi. Używam jedynie żelu pod oczy. Jeśli jednak wolicie pozostać przy kremie, wystarczy dodać 2-3 krople olejku, wymieszać i cieszyć się cudownymi właściwościami Utique. Olejek świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż, trzeba tylko dać mu sekundę na wchłonięcie i można jechać z podkładem. 🙂

W składzie znajdziecie same cudowności, m.in. 13 olejów i olejków eterycznych pochodzenia roślinnego. Poza tym spora dawka witamin i antyoksydantów, które zapewnią Waszej skórze intensywne nawilżenie, odżywienie i regenerację. Dokładny skład prezentuje się następująco:
Trójgliceryd kaprylowo-kaprynowy (olej neutralny), olej arganowy*, olej z nasion słonecznika*, olej sojowy*, olej jojoba*, olej z nasion rącznika pospolitego (tzw. rycynowy)*, olej z nasion róży rdzawej*, olej z nasion czarnuszki siewnej*, olej z wiesiołka*, Tokoferol (witamina E), olej z nagietka lekarskiego*, olejek z kwiatów pelargonii, olejek z kwiatów gorzkiej pomarańczy, olejek z kwiatu jagodlinu wonnego, olejek jaśminowy, alkohol benzylowy, benzoesan benzylu, linalol, cytronelol, geraniol. *komponenty certyfikowane.
Składniki zaznaczone kolorem zielonym, to sama natura. Trzynaście drogocennych olejów i olejków eterycznych pochodzenia roślinnego, które dzięki zastosowanej technice blendowania, idealnie się uzupełniają i działają z naszą skórą cuda.
Olejek neroli (gorzka pomarańcza) opóźnia procesy starzenia się skóry, zapobiega powstawaniu zmarszczek oraz pękaniu drobnych naczyń krwionośnych.
Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E, działa przeciwzmarszczkowo i odmładzająco.
Olej z róży rdzawej, zawierający kwas retinowy, redukuje istniejące zmarszczki i hamuje powstawanie nowych.
Olej z czarnuszki jest bogaty w kwas gamma-linolenowy, witaminę F, fitosterole i witaminę E oraz K, wspomaga likwidowanie zaskórników i niedoskonałości.
Olej jojoba zamyka pory, doskonale nawilża skórę i poprawia jej jędrność. Minimalizuje drobne linie i zmarszczki.
Olej słonecznikowy zwiększa elastyczność skóry, spowalniając procesy starzenia.
Olej sojowy jest naturalnym źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Odbudowuje naturalną barierę ochronną skóry, poprawiając jej nawilżenie.
Olej rycynowy to silny przeciwutleniacz, działający jak bariera ochronna dla skóry. Działa antybakteryjnie i przeciwwirusowo.
Olej nagietkowy wzmacnia naczynia krwionośne, działa regenerująco i bakteriobójczo.
Olej z wiesiołka nawilża i łagodzi podrażnienia skóry bardzo suchej, popękanej i wrażliwej.
Olejek geraniowy oczyszcza, pielęgnuje i koi podrażnienia.
Olejek ylang-ylang otrzymywany jest z kwiatów jagodlinu wonnego – tropikalnego i wiecznie zielonego drzewa. Łagodzi stany zapalne.
Olejek jaśminowy wspomaga naturalną odnowę komórek skóry i pobudza tworzenie się nowych.
Wiele z Was mogą natomiast niepokoić składniki oznaczone kolorem różowym, jednak celowo nie użyłam siarczystej czerwieni, bo mimo, że są alkoholami, których w kosmetykach staramy się unikać, w niewielkim stężeniu są bezpieczne i pożyteczne (nie czuję, że rymuję!). No to po kolei:
alkohol benzylowy – organiczny związek chemiczny, należący do grupy alkoholi aromatycznych. Jest bezbarwną cieczą, słabo rozpuszczalną w wodzie. Ma woń przybliżoną do jaśminu, róży i hiacyntu – w postaci estrów występuje naturalnie w olejkach eterycznych tych właśnie kwiatów. W kosmetyce wykorzystywany do produkcji różnego rodzaju produktów pielęgnacyjnych, także naturalnych – został uznany za bezpieczny przez jednostki certyfikujące. Wykorzystywany jest głównie jako substancja zapachowa i konserwująca (zapobiega rozwojowi drobnoustrojów),
benzoesan benzylu – organiczny związek chemiczny, w kosmetyce składnik kompozycji zapachowych – nadaje zapach i maskuje niepożądane zapachy innych składników kosmetyku. Wykazuje działanie antybakteryjne i podobnie jak alkohol benzylowy, chroni kosmetyki przed zepsuciem. Jest uznawany za dość silny alergen.
linalol – organiczny związek chemiczny o intensywnym zapachu konwalii. Otrzymuje się go z olejków eterycznych: linalowego, kolendrowego, pomarańczowego i innych lub syntetycznie. Zakładam optymistycznie, że w naszym olejku mamy do czynienia z tym pierwszym. W kosmetykach wykorzystywany jako aromat.
cytronelol – substancja występująca w olejkach eterycznych takich roślin jak róża, geranium, melisa, liście cytryny, pomarańczy. Jest składnikiem kompozycji zapachowych, imitujący zapach róży i geranium, niweluje inne, niepożądane zapachy składników kosmetyku.
geraniol – pozyskiwany z roślinnych olejków eterycznych lub syntetycznie. Imituje zapach pelargonii i daje uczucie świeżości. Składnik jest dopuszczony w produkcji kosmetyków naturalnych i wegańskich. Używany do kompozycji zapachowych oraz jako substancja maskująca niepożądane zapachy innych składników kosmetyku.
Jak widzicie, olejek Utique jest przebogaty w certyfikowane składniki odżywcze, nie zawiera natomiast parabenów i sztucznych barwników. Jest więc całkowicie bezpieczny dla skóry, choć z uwagi na mnogość składników i dość intensywny zapach, alergicy powinni podejść do tematu ostrożnie.

Plusy produktu:
+ w 100% naturalny, bez parabenów i sztucznych barwników
+ długotrwale nawilża skórę
+ wyrównuje koloryt
+ działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie
+ zapobiega utracie wody przez skórę
+ zwęża rozszerzone pory
+ wygodna aplikacja
+ wydajny (po miesiącu ubyło 1/4 buteleczki)
Minusy produktu:
– cena
– nie wiem, czy w związku z zawartością alkoholu może być stosowany na słońce :/
Jak widzicie, jedyne do czego mogę się przyczepić, to dość wysoka cena. Olejek w cenie katalogowej kosztuje 199,00 zł. To sporo, ale są sposoby na to, aby tę cenę znacznie obniżyć. Wystarczy założyć konto na stronie producenta (trwa to dosłownie chwilkę) i można kupować kosmetyki aż z 30% rabatem!! I nie jest to jednorazowa promocja, rabat otrzymujecie dożywotnio, na wszystkie zakupy. Zarejestrować możecie się TUTAJ.
Biorąc pod uwagę wszystkie „za” i „przeciw”, zwłaszcza, że tych drugich nie dostrzegam – jest cudnie!
To mówiłam ja, Katarzyna.